Widziałam go po raz pierwszy ale był znajomy.
Obok mnie szło dwoje mężczyzn.
Nie mogłam skupić się na tyle aby dostrzec ich wygląd.
Byli wysocy, mieli czarne włosy.
Nasze kroki niosły się cichym, zlęknionym echem.
Zatrzymaliśmy się przed jakimiś drzwiami.
- Jesteś pewna, że chcesz to zobaczyć. - powiedział jeden.
- Naprawdę, to niezwykły przypadek. - odezwał się drugi.
- Tak chcę. - odpowiedziałam stanowczo.
Pokój był dość ciemny podeszłam do szyby.
Ledwo można było dostrzec co się znajduje w pomieszczeniu obok a to za sprawą wszechobecnych napisów.
Osoba obecna w pomieszczeniu zapełniała powoli każdą wolną przestrzeń dwoma słowami.
Dwoma imionami.
Na środku leżało kilka wypisanych markerów.
Dziewczyna która to pisała podeszła do szyby.
Miała brązowe poczochrane włosy, w zielonych oczach czaiło się szaleństwo.
Patrzyła na szybę i unosząc lewą rękę znowu pisała te same słowa.
Po moich policzkach spływały łzy.
To byłam ja.
Widziałam siebie.
Budzik wyrwała mnie z tego snu. Próbowałam go sobie potem przypomnieć ale nie mogłam. Umknął mi. Przeleciał jak piasek przez palce. Zniknął bezpowrotnie. Miałam przeczucie, że coś się stanie.
Coś złego.
Hsjakakkakaka
OdpowiedzUsuńAAAAAAAAAAAAAA
JA NIE WYTRZYMAM
KOBIETO CO TY MI ROBISZ?
PROLOG ŚWIETNIE NAPISANY NIE ZDRADZA FABUŁY ALE ZACJECA DO DALSZEGO CZYTANIA JSJAKKA
Prolog tajemniczy, napisany mrocznym, ciężkim językiem, niby niewprowadzający do dalszej części, a jednak z drugiej strony tak...
OdpowiedzUsuńKim byli ci mężczyźni? Co to za imiona? O co chodzi z oszklonym pokojem? I wreszcie, skąd takie przeczucia? Po zwykłym śnie nic takiego nie ma miejsca. Mam nadzieję, że jak najszybciej dowiem się odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Pisz dalej ;*